(c)Ally
Sul,sul!
W końcu wróciłam z obozów.Bawiłam się na nich świetnie.
Pierwszy to był obóz językowy,mieliśmy po 3 godziny angielskiego dziennie. Poprawiłam swój język porządnie i przy okazji poznałam naprawdę fajnych ludzi C:
Drugi to był jeździecki,huhuhu-dawno się tyle nie jeździłam!Już trzeci raz tam byłam i jak zawsze-było suuuper!
Teraz wróciłam do domu z nową energią.Wolny czas zapycham czytając książki i grając w simsy,a u nich muszę Wam powiedzieć,dużo się pozmieniało,dlatego...nadrabiajcie Fallenki <3
Miłego oglądania!^^
Cora i Masao wyjechali na darmowe wakacje,a Zojkę i Lilly
zostawili w domu.
Dziewczynki były grzeczne i dbały o dom...?
Widzicie ten podstępny uśmiech?:D
Zoja niby śpi,ale kto wie..
Ostatnio ma tyle nauki,że może po prostu jest zmęczona?
Lilly pije soczek z palemką^^
Blond Geniusz spędza trochę czasu przed ekranem komputera..
Moja wariatka <3
Aż śmiechła <3
Lilly grzecznie poszła na plac zabaw i zaczęła bawić się w piasku..
Może próbowała ukryć jakąś zbrodnie>\?
Krew,flaki i wgl.?
A to dopiero!
Zoja mocno wkurzyła się na policjanta,który próbował ją dotknąć
tam gdzie nie należy dotykać nastolatkę...
Dobrzy mu tak!
Ale ten się chyba jednak obraził i zrobił Zoji podwózkę...
prosto pod dom...radiowozem...
Teodorek uwielbia pieszczoty,a Lilly uwielbia Teosia!<3
Czuję w powietrzu,że coś się święci...
Zoja poszła w nocy do szkoły próbując ją zalać,ale niestety jakaś woźna
przechodziła i ją przyłapała..
Ale plan był dobry!
Zoja nie rusz...
Zoja to nie może się dobrze skończyć...nie masz talentu do alchemii..
Zajmij się szachami,proszę.
Ehhh...
Sarenka <3
Uwielbiam jak te urocze istotki mi przebiegają przez ogródek^^
Cora i Dziadek wrócili,o dziwo-Zoja nie dostała żadnych kar..
Cieszmy się i radujmy :')
Odrazu po powrocie Cora obchodziła urodziny.Nie doczekała się dzieci(to trochę smutne,bo jej
celem życiowym była 5 :c),ale powinna to zrozumieć.Poznała Masao po tym gdy on stracił żonę i
nowo narodzonego syna i nie chciał więcej dzieci.
W każdym razie Cora zawsze traktowała Lilly i Zoję jak swoje córki <3
Taka babcia <3
A tu jeszcze w starym domku.Cora je ciasto z jej włąsnego tortu,Dziadek
zrobił sobie drzemkę,Luna i Teodor stoją przy kanapie...nawet
sprzątacz (no bo jak sprzątaczka to też sprzątacz,nie??XD)się załapał.
Zakopujemy nasionka,co prawda nic z nich nie wyszło,ale co tam ;")
Opalamy się przed domem,hehe fajny ręcznik C:
Wróćmy do żabiej Zoji.
Aby odwrócić ten okropny czar musiał ją ktoś pocałować,dlatego przeszła się do
parku i poznała tam Mortimera Ćwira,jednego z najbardziej znanej rodziny w simach.
Dosyć szybko się poznali i nie wiadomo kiedy zaczęli się dobrze czuć w swoim towarzystwie...
Może poczuli nawet coś więcej?
Kiss,kiss!
Nie był zadowolony,ale cóż...
Magic ewryłęr!
Przed nim stanęła piękna Zoja,w końcu taka,jaka powinna być.
Morti od razu się w niej zakochał!
Kochani są <3
Mortimer szybko przeszedł do rzeczy..
...i poprosił Zoję aby była jego dziewczyną c;
Zgodziła się oczywiście!
Spędzili wspólne chwile patrząc na gwiazdy.Mogli zobaczyć wiele
spadających gwiazd,także bardzo romantico <3
Cora ćwiczyła swoje umiejętności w kuchni,ponieważ już nie może się
doczekać wnuków.A kto będzie wnukom naleśniki robił?
Babcia!
Potem odpoczynek na sofie z psiakiem^^.
Czas na urodzinki,Lilly ślicznie tutaj wyszła <3
*.*
Przepiękna!Są różne z Zoją,ale obydwie śliczne.
Chce pójść mniej więcej w ślady ojca.Co prawda nie chce być lekarze,a naukowcem i już
zaczęła ćwiczyć.
Jedziemy do szkoły z boyfriendem^^
Starzy,ale dalej bardzo kochani <3
Masao chce przejść na emeryturę specjalnie aby mógł spędzać więcej czasu z swoją
ukochaną.Za to ona zajmuje się dziewczynkami,rozpieszcza je bardzo!
Kissik<3
Wieczorna zabawa na poduchy sióstr <3
Dziewczyny są ze sobą bardzo blisko,prawie co wieczór robią coś razem,bo oczywiście w ciągu
dnia jest szkoła,lekcje i przyjaciele.
Lilly trochę się zdenerwowała,bo Zoja wygrała,ale spoko-loko potem i tak się pogodził C:
Luna bawi się z córką <3
Uwielbiam te psiaki,ale niestety Fallenkowie nie będą mogli obecnie ich hodować :C
Nowy członek rodziny-Smerf.Imię wymyśliła Lilly,bo uznała,że papuga w niektórych miejscach jest
niebieska jak filmowe smerfy.
Czas na urodziny!
Zoja bardzo wydoroślała.Jest mega podobna do jej mamy-Hany.
A Mortimer jest całkiem,całkiem przystojny! </3
Pierwszy,dorosły kiss^^
Luna i Teodor w salonie.
No nie :CC
Cora niestety nie doczekała się wnuków i odeszła...
Kosiarz sam zagadał do załamanej Zoji
:C
Znowu musi przeżywać śmierć bliskiej osoby...
Nigdy im się to nie znudzi,to prawdziwa miłość!
Luna również odeszła :C
Masao musiał przestać myśleć o tym,żezostał znowu sam z córkami.
Dużo eksperymentował,nawet w nocy.
Zmyślak!
W weekend dziewczyny odetchnęły po strasznej śmierci i wyszły na podwórze.
Zoja to nie balet!
No ładnie,mówiłam by tyle tych kissów nie było..
Oczywiście są bardzo szczęśliwi <3
♥♥♥♥♥
Na dzisiaj to tyle kochani.Obiecuje jeszcze dużo w piątek,jesteście ciekawi maluszka?
Może macie jakieś imię?
Ps.Pamiętajcie,że gdy klikniecie na zdjęcie będzie dobra jakość C:


































































Jeśli dziewczynka to możesz dać imię po tragicznie zmarłej matce Zoji ;p
OdpowiedzUsuńCoś w tym jest,dziena^^
UsuńJa już wiem co i jak,huhu :3
mega chciałabym pojechać na obóz językowy:( jeju, dziewczyny są śliczne, dobre geny *3* aww Zoja będzie mamusią<3 jej imię kojarzy mi się z grecką boginią x'd chociaź jedno z dziadków się doczeka wnuczka :'c
OdpowiedzUsuń